Rynny – drobna naprawa czy wymiana?

Niewielkie usterki orynnowania można naprawić samemu np. poprawienie mocowania czy zamalowanie zarysowań na produktach ze stali. Natomiast rynny bardzo zniszczone powinny być wymienione przez wprawionego dekarza.

Rynny i rury spustowe odprowadzając wodę deszczową z powierzchni dachu, chronią budynek i jego elewację przed zalaniem.  Aby mogły spełniać swoje zadanie, rynny należy konserwować co najmniej dwa razy do roku. Czyści się je wówczas z liści, gałązek i piasku, gdyż takie zanieczyszczenia mogą prawie całkowicie zablokować odpływ wody. Rynny zabezpieczane siatkami ochronnymi również powinny być czyszczone, gdyż zatrzymują liście i gałązki, ale innych drobnych zanieczyszczeń już nie.

Do usuwania osadów nie należy używać ostrych i  metalowych narzędzi, które mogą porysować powłoki ochronne. Najlepszym sposobem jest użycie myjki i spłukanie zanieczyszczeń wodą pod dużym ciśnieniem.

Jeżeli zauważymy, że w rynnie stoi woda, możemy przypuszczać, że któraś część poziomu rynnowego poluzowała się na łączeniu. Taki defekt również należy poprawić, aby woda miała spadek w kierunku odpływu.

Poluzowane denka czy niedokręcone obejmy wystarczy poprawić. Jeżeli jakiegoś elementu brakuje, a orynnowanie zostało zakupione w ostatnich latach, prawdopodobnie da się dokupić brakujący element, który będzie pasował do systemu. Nowymi elementami zastępuje się również zdeformowane lub przebarwione elementy z pvc. Przy tym materiale wyjątkowo ważna jest staranność. Rynny z plastiku wskutek zmian temperatur mogą się naprężać i jeżeli zostały źle zamontowane, mogą pękać lub wypadać z haków.

Przecieki pojawiają się zwykle na łączeniach, gdy wyeksploatowana złączka nie trzyma rynny jak należy. Całość można uszczelnić uszczelniaczem dekarskim lub silikonem, a w przypadku systemowych elementów, można takowy dokupić i wymieniać.

Do trudniejszych zadań trzeba wezwać fachowców. W szczególności, kiedy system rynnowy wymaga całkowitej wymiany. Dobrą okazją do założenia nowych rynien jest wymiana pokrycia dachowego.

Author: Anna Góral

Share This Post On
Inline
Inline