Branża budowlana w czasie koronawirusa

Koronawirus wpłynął w istotny sposób na niemal wszystkie gałęzie polskiej gospodarki. Jakie będą jego długofalowe skutki? Czy i w jakim stopniu pandemia odbiła się na branży budowlanej? A może w ogóle nie miała na nią wpływu?

Sytuacja firm budowlanych

Wskutek epidemii nasza cywilizacja musiała zmierzyć się z problemami, jakich nie napotkała nigdy wcześniej. Zaistniała sytuacja sparaliżowała działalność wielu firm z rozmaitych branż. Na szczęście, władze dostrzegają, jak ważną gałęzią gospodarki jest budownictwo, więc firmy budowlane zdają się funkcjonować bez większych przeszkód.

Specyfika budownictwa sprawia, że większość prac wykonywana jest na świeżym powietrzu, co jest szczególnie ważne, biorąc pod uwagę sposób przenoszenia się wirusa. Dodatkowo, rzadko kiedy na placu budowy występuje zagęszczenie wielu osób, więc nie ma również problemów z zachowaniem odpowiedniego odstępu od innej osoby. Równocześnie, przy ścisłym przestrzeganiu uregulowań prawnych dotyczących ochrony osobistej w czasie pandemii, m.in. noszeniu maseczek, nie wydaje się, żeby pracownicy budowlani byli szczególnie narażeni na zarażenie.

Co do pracy biurowej związanej z budownictwem, ta, jak w wielu innych przypadkach, może być wykonywana zdalnie.

Dodatkowe czynniki

Branża budowlana to jednak nie tylko same firmy, które realizują inwestycje, ale także producenci i dystrybutorzy materiałów budowlanych oraz specjalistycznych maszyn i urządzeń.

Na szczęście i w tych obszarach nie notuje się większych problemów. Co prawda występują pewne opóźnienia w dostawach lub deficyty towarów, ale dotyczy to głównie artykułów sprowadzanych z zagranicy. Wspomniane przerwy w dostawach spowodowane są przez trudności z przekraczaniem granic, a także przez przestoje w fabrykach, jak to jest w przypadku włoskich zakładów produkujących płytki łazienkowe.

Pewnym utrudnieniem może być brak rąk do pracy. Jeśli u jednego z członków ekipy budowlanej zostanie stwierdzone zakażenie koronawirusem, wszyscy pozostali, również będą musieli zostać poddani dwutygodniowej kwarantannie. Jeśli dodać do tego odpływ pracowników z Ukrainy, może się okazać, że w niektórych przypadkach dojdzie do opóźnień. Na szczęście jak pokazują dane z rynku, obecnie są to sytuacje marginalne i w większość przypadków opóźnienia prac, są tylko nieznacznie większe od tego, co się normalnie spotyka.

Podsumowanie

Z wielu stron dochodzą różne sygnały, więc dopóki sytuacja się nie unormuje, trudno tak naprawdę określić jaki efekt na gospodarkę wywołała pandemia, ale wydaje się, że nie miała drastycznego wpływu na branżę budowlaną. Dodatkowo już teraz dochodzą głosy, że ponieważ duża część społeczeństwa spędza ostatnio więcej czasu w otoczeniu czterech ścian, wzrasta zainteresowanie działkami wypoczynkowymi, co w przyszłości może się przełożyć na zwiększone inwestycje w budownictwo jednorodzinne.

Author: Anna Góral

Share This Post On
Inline
Inline